Azja-Pacyfik

Zwycięstwo Partii Liberalno-Demokratycznej w wyborach do Izby Reprezentantów w Japonii (dodano 2012-12-19)

W dniu 16 grudnia 2012 roku odbyły się w Japonii wybory do izby niższej parlamentu. Zdecydowane zwycięstwo odniosła Partia Liberalno-Demokratyczna (PL-D, Jiyū Minshutō), która w latach 1955-2009 niemal nieprzerwanie rządziła Japonią, jednak trzy lata temu utraciła władzę na rzecz Partii Demokratycznej (PD, Minshutō). Tym razem PL-D uzyskała aż 294, zaś jej koalicyjny partner Kōmeitō 31 na 480 mandatów.

Rewelacyjny wynik PL-D wynikał jednak głównie ze słabości jej głównego konkurenta. Sam lider zwycięskiej partii Abe Shinzō przyznał, iż wyborcy nadal odczuwają nieufność wobec jego ugrupowania. Wystarczy wspomnieć, iż na listę partyjną PL-D (180 na 480 mandatów jest przyznawanych wg zasady proporcjonalnej) tak naprawdę głosował niemal identyczny odsetek wyborców, jak przed trzema laty (27,6% w 2012 roku wobec 26,7% w 2009 roku). Ponieważ jednak aż 300 miejsc w izbie niższej pochodzi z jednomandatowych okręgów wyborczych, PL-D bardzo skorzystała z faktu, iż tym razem jej przeciwnicy poszli do wyborów podzieleni.

PD rozczarowała wyborców, którzy przed trzema laty liczyli na prawdziwą zmianę jakościową na japońskiej scenie politycznej. Zdołała co prawda zrealizować część obietnic związanych z utworzeniem hojnego państwa opiekuńczego, jednak odbyło się to kosztem zwiększenia długu publicznego do niebezpiecznych poziomów powyżej 200% PKB. W pamięci wyborców pozostały nieprawidłowości w finansowaniu działalności politycznej przez czołowe postacie PD, chaos, jaki zapanował w trakcie walki z awarią w elektrowni atomowej w Fukushimie oraz zamieszanie wywołane podwyżką podatku konsumpcyjnego. Co więcej, przed wyborami PD zaczęła się rozsypywać, tracąc blisko jedną trzecią posłów. Na przełomie czerwca i lipca 2012 roku PD opuścił lider największej frakcji Ozawa Ichirō razem z grupą 50 parlamentarzystów, którzy przeciwstawiali się podwyżce VAT i liberalizacji handlu produktami rolnymi. Następna fala dezercji nastąpiła po rozwiązaniu Izby Reprezentantów przez premiera Nodę Yoshihiko w listopadzie 2012 roku. Posłowie PD masowo „uciekali z tonącego okrętu”, szukając schronienia w nowych ugrupowaniach. Ostatecznie PD uzyskała zaledwie 57 mandatów – niemal sześciokrotnie mniej niż przed trzema laty.

O ile przytłaczające zwycięstwo PL-D i klęska PD były przewidywane od dawna, uwagę mediów przyciągnęły szanse mniejszych ugrupowań na stanie się silnym „trzecim biegunem” na japońskiej scenie politycznej. Wielką popularność uzyskało zwłaszcza Stowarzyszenie Odnowy Japonii (SOJ, Nippon Ishin no Kai) założone przez burmistrza Osaki Hashimoto Tōru i byłego gubernatora Tokio Ishiharę Shintarō. Chociaż to nowe ugrupowanie promujące decentralizację zdobyło najwięcej głosów w Osace, również jego wynik w skali całego kraju – 54 mandaty – pokazał, iż SOJ będzie liczącą się siłą w parlamencie. Fakt, że SOJ uzyskało prawie tyle samo miejsc w Izbie Reprezentantów co PD wskazuje na kryzys ledwie narodzonego systemu dwupartyjnego. Jeżeli podział opozycji będzie się utrzymywał w następnych latach, mogłoby to oznaczać powrót PL-D do władzy na dłużej niż jedną kadencję.

Na razie jednak Abe Shinzō musi sobie poradzić z trudnym zadaniem zdobycia większości mandatów w izbie wyższej, w której PD nadal pozostaje największym ugrupowaniem. Chociaż razem z Kōmeitō PL-D dysponuje dwiema trzecimi głosów w Izbie Reprezentantów, które są potrzebne do oddalenia ewentualnego veto Izby Radców, takie „siłowe rozwiązania” są źle oceniane przez opinię publiczną. Najbliższe wybory do izby wyższej (co trzy lata wybierana jest połowa jej składu na sześcioletnią kadencję) odbędą się w lipcu 2013 roku i dopiero one pokażą, czy Abe Shinzō zdoła utrzymać się na fotelu premiera dłużej niż poprzednim razem (w 2007 roku Abe musiał ustąpić po roku rządów właśnie z powodu porażki w wyborach do Izby Radców).

Karol Żakowski

Redakcja: azjapacyfik@swps.edu.pl. Wykonanie strony: Stanisław Meyer, stan.meyer@uj.edu.pl.