Azja-Pacyfik

10-lecie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) (dodano 2011-06-20, ostatnia aktualizacja 2011-08-04)

Historia tego ugrupowania formalnie rozpoczęła się od podpisania 16 kwietnia 1996 r. w Szanghaju pięciostronnego (Chiny, Rosja, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan) porozumienia o współpracy wojskowej w regionach przygranicznych. Po kilku kolejnych spotkaniach dołączył Uzbekistan, a na szczycie 15 czerwca 2001 r. w Szanghaju podpisano deklarację powołującą do życia SOW. Chociaż obejmuje ona współpracę sześciu państw, to faktycznie narodziła się z dialogu i ocieplenia w stosunkach chińsko-rosyjskich, w których kwestie sporne, obejmujące m.in. roszczenia terytorialne, zostały rozstrzygnięte dopiero właśnie w 2001 r.

To Chiny i Rosja były i pozostają siłami sprawczymi w działalności tego ugrupowania, którego agenda stale się poszerza. Dzisiaj jest to już współpraca polityczna, potwierdzana corocznie organizowanymi spotkaniami przywódców, a także współpraca wojskowa, dzięki której rosyjscy żołnierze kilkakrotnie uczestniczyli w – prowadzonych rokrocznie od 2003 r. – manewrach na terytorium ChRL, a żołnierze chińscy na terytorium Federacji Rosyjskiej, co do czasu powołania SOW było nie do pomyślenia. W tym sensie, budowa środków zaufania, o której stale się mówi w dokumentach SOW, rzeczywiście przyniosła praktyczne wyniki.

Współpraca w ramach SOW obejmuje też gospodarkę. Zapowiada się m.in. utworzenie wspólnej strefy wolnego handlu, choć dotychczas żadnych dat nie podano. Szczególnego znaczenia nabiera, tak kluczowa w tym bogatym w złoża surowcowe regionie, współpraca energetyczna. Sieć nafto- i ropociągów stale się tam zagęszcza.

W ramach SOW organizowane są także bogate programy wymiany kulturalnej, jak również dochodzi do wymiany studentów i naukowców. We wszystkich oficjalnych dokumentach ugrupowania (dostępnych na jego stronie: www.sectsco.org) podkreśla się znaczenie „wzajemnego zbliżenia” i zwraca uwagę na konieczność lepszego poznania odmiennych języków, kultur i systemów wartości uczestników tej współpracy.

Dla członków SOW szczególnie ważne jest zwalczanie terroryzmu, co potwierdza funkcjonowanie jej specjalnego centrum antyterrorystycznego w Astanie – miejscu, gdzie 15 czerwca 2011 r. odbył się „rocznicowy” szczyt ugrupowania, przeprowadzony – co znamienne – pod hasłami zwalczania „trzech złych sił”, czyli terroryzmu, ekstremizmu, separatyzmu. W dokumentach końcowych tego szczytu wspomniano też „szanghajskiego ducha”, oznaczającego zdaniem uczestników – wzajemne zaufanie, wzajemne korzyści, równość uczestników i poszanowanie dla odmiennych kultur i dróg rozwoju.

Należy wyraźnie podkreślić, że właśnie zwalczanie terroryzmu, separatyzmu i ekstremizmu jest motywem przewodnim współpracy, w tym kontekście sięgającej nawet po wymianę informacji wywiadowczych. Praktycznie, podczas każdego spotkania SOW podkreśla się znaczenie zwalczania terroryzmu w regionie, a ostatnio do agendy współpracy włączono, m.in. walkę przeciwko transgranicznej przestępczości, przemytowi narkotyków, a nawet cyberatakom; mówi się też o budowie „bezpieczeństwa kooperatywnego”. Jakkolwiek je rozumieć, oznacza to, że członkowie SOW przykładają ogromne znaczenie do współpracy właśnie w sferze zagrożeń bezpieczeństwa w regionie, których na tamtych obszarach ciągle jest niemało, by wspomnieć blisko położone Afganistan i Pakistan, ale też Kaukaz będący stałym wyzwaniem dla Rosji lub Xinjiang – źródło niepokoju władz w Pekinie.

Chociaż członkowie SOW nie utworzyli sojuszu wojskowego sensu stricto, to i tak wielu obserwatorów i analityków na Zachodzie nazywa już to ugrupowanie Układem Warszawskim nr 2 lub wręcz anty-NATO, co ma uzasadnienie o tyle, iż tą współpracą są zainteresowane – i uczestniczą jako obserwatorzy – Iran, Pakistan, Indie i Mongolia (w rocznicowym szczycie w Astanie uczestniczył prezydent Pakistanu), a jednym z „partnerów dialogu” jest Białoruś.

SOW otwarcie w swych dokumentach nawiązuje do multilateralizmu, a więc inter alia podważa dominację Zachodu rozumianego przede wszystkim jako USA. W deklaracji wieńczącej rocznicowe spotkanie w Astanie zapisano: W dzisiejszym dynamicznie się zmieniającym świecie dokonują się ogromne zmiany i fundamentalne przekształcenia. W warunkach rosnącej wielobiegunowości, współzależność państw zwiększa się, a procesy globalizacyjne, które mają wielki wpływ na globalną gospodarkę i stosunki międzynarodowe, jeszcze bardziej się uaktywniają. Państwa członkowskie SOW są zgodne w ocenie zachodzących zmian na świecie, obejmujących nie tylko nowe wyzwania i zagrożenia, ale dających też możliwość ukształtowania nowego, sprawiedliwego politycznego i gospodarczego ładu na globie, opartego na prawie międzynarodowym oraz współpracy wynikającej z zasad równości i wzajemnych korzyści wszystkich państw, zgodnych z celami i pryncypiami Karty Narodów Zjednoczonych.

Jeśli wierzyć coraz częściej powracającym koncepcjom „ojca geopolityki” Halforda Johna Mackindera, który uznawał Eurazję za centralny „sworzeń” (pivot area) świata i był przekonany, że właśnie na obszarach Azji Centralnej oraz na styku Chin, Indii, Bliskiego Wschodu i Europy będą rozstrzygać się losy przyszłości świata, to w tym kontekście funkcjonowanie SOW jest szczególnie godne uwagi. Tym bardziej, że powołujący się na koncepcje Mackindera Zbigniew Brzeziński w swej głośnej Wielkiej szachownicy prorokował, że to właśnie na najważniejszej arenie globu, w Eurazji, może się w którymś momencie pojawić potencjalny rywal Ameryki. Jeszcze bardziej dosadny jest w tej kwestii włoski geopolityk, Carlo Jean, który pisze: Główny front przyszłych konfliktów, wojskowych i nie wojskowych, zarysuje się pomiędzy Zachodem a resztą świata pod przywództwem Chin.

Mając powyższe na uwadze, wydaje się ze wszech miar wskazane, by uważnie śledzić dalszy rozwój SOW, także w Polsce i na szeroko rozumianym Zachodzie. Chodzi bowiem o ciekawy – i znaczący – przejaw współpracy regionalnej i to na dodatek państw o odmiennych od zachodniego systemach wartości i systemach politycznych. Przecież już raz, przy okazji szczytu SOW w 2006 r., ówczesny prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził bez ogródek: Postawmy szlaban Zachodowi! Właśnie w kontekście takich i podobnych wypowiedzi, jakich na forum SOW można znaleźć więcej, warto dokładniej wiedzieć, co też się za tym – wirtualnym, czy już faktycznym? – szlabanem dzieje.

Redakcja: azjapacyfik@swps.edu.pl. Wykonanie strony: Stanisław Meyer, stan.meyer@uj.edu.pl.